Śmierć Kryłowa wg Britaniszskiego.

I Gribojedow był już zastrzelony,
I Puszkin. Już nikogo nie zostało.
Nieuczesany i nieogolony
(jak wielkopańskie szeptały salony)
staruszek Kryłow spędzał smutną starość.

Leżał ( leżących się nie bije raczej).
Nie wichrzył (za to była szubienica).
Tarzał się, obraz nędzy i rozpaczy,
w barłogu, jak pogrzebany za życia.

Carycę, potem dwóch carów przeżywszy,
dopiero Mikołaja panowaniem
został złamany. Był coraz leciwszy,
zmęczył się czekaniem.
A przecież kiedyś raźna młodość,
obiecywała nowy wiek, i oto
ten wiek nieomal połowy dobiega –
nie ma nadziei na nic, nie dostrzega
(no, gdyby dożył do późnej starości –
to czego by się doczekał?) żadnego
światełka: wokół egipskie ciemności.

I w końcu śmierć zabrała go z litości.

Reklamy

Informacje o zbigniewdmitroca

Zbigniew Dmitroca pisarz wszechstronny - bajkopisarz, tłumacz poezji rosyjskiej, autor 30 książek, dramaturg, satyryk, poeta. Autor wielu tytułów. Pisanie jest jego chlebem powszednim i DNA - bawi, budzi i bulwersuje.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Nowości. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.