Nowinki

McDonald’s® promuje książki dla dzieci – przy zakupie dowolnego McZestawu oraz Happy Meal, otrzymasz jedną z siedmiu książek dla dzieci, które napisali i ilustrowali polscy pisarze i graficy. Zbigniew Dmitroca jest autorem jednej z nich – „Baba Jaga na deskorolce”…

Mini-notka o twórcy bajek Zbigniewie Dmitrocy…

Polonijne Centrum Nauczycielskie w Lublinie (PCN) tworzy zasób wierszowanych tekstów dla dzieci wraz z ilustracjami do wykorzystania w nauczaniu języka polskiego w szkołach polonijnych. Zbigniew Dmitroca ma w tym tworzeniu swój znaczący wkład. Przykłady:
z Niemczech…  

Reklamy
Opublikowano Nowości

Najnowsza książka dla dzieci – Baba Jaga na deskorolce


Zbigniew Dmitroca, Baba Jaga na deskorolce, McDonald’s® oraz Egmont, Warszawa 2013

Opublikowano Bajki, Nowości, Wiersze

Nowe wiersze dla dzieci.

Wrzesień

Wrzesień rozpoczyna jesień,

Złoci liście w parku, w lesie,

Zbiera z pola płody rolne

I zapełnia klasy szkolne.

Jabłka, gruszki w sadzie zrywał,

Zbierał grzyby i warzywa,

Z letnich kwiatów strząsał płatki,

Sprzątał klomby i rabatki.

Potem będzie orał pole

I zasieje zbożem rolę,

Pójdzie z dziećmi na wycieczkę

I pobawi się troszeczkę.

Październik

Październik chodzi po kraju, cichnie ptactwo w gaju.

 Jeszcze pięknie świeci słońce,

Ale nie jest już gorące,

Co dzień rano i wieczorem,

Mgła się snuje nad jeziorem.

Nie kumkają żaby w stawie,

Odleciały już żurawie

I nie kuka już kukułka,

I nie łapie much jaskółka.

Z dnia na dzień jest coraz chłodniej,

Trzeba nosić długie spodnie,

Trzeba z kurtką się przeprosić

I sweterki ciepłe nosić.

Listopad

Słońce listopada mrozy zapowiada.

Blade słońce świeci

Na lasy i pola

Dygoce zmarznięta

Brzoza i topola.

Nastały już pierwsze

Mrozy i przymrozki,

Dzieciom marzną uszy,

Policzki i noski.

Zamarzają w nocy

Stawy i kałuże,

Marzną chryzantemy

I ostatnie róże.

Grudzień

Grudzień ziemię grudzi dla zwierząt i ludzi.

Krótkie dni są szaro-bure,

Mroźne, mgliste i ponure,

Śnieg na drzewach i trawnikach,

Wszyscy w czapkach i szalikach.

Jeleń, sarna, łoś i zając

Mech spod śniegu wyjadają,

Nawet osty i gałązki

To są w grudniu smaczne kąski.

Każdy czeka już na święta

I pamięta o prezentach:

O świątecznych upominkach

Dla córeczki i dla synka.

Styczeń

Miesiąc styczeń, czas do życzeń.

Nowy rok zaczyna styczeń

Od serdecznych szczerych życzeń,

Stary rok na do widzenia

Także składa mu życzenia.

Wszyscy Nowy Rok świętują,

Cieszą się i wiwatują,

Życzą bliskim pomyślności,

Szczęścia, zdrowia i radości.

Dzieci dzwonią z życzeniami,

Wnuk do babci, syn do mamy,

Życzą roku szczęśliwego

I wszystkiego najlepszego.

Dzień Zaduszny

Na cmentarzu w Dzień Zaduszny

Znicze palą się na grobach,

To nasz znak, że pamiętamy

O bliskich osobach.

Rozmyślamy o tych wszystkich,

Których dziś już nie ma z nami,

Wspominamy ich w zadumie,

Modlimy się za nich.

Lek na niepogodę

Kiedy jest pochmurnie

I zimno na dworze,

Wielu ludzi wtedy

Bywa w złym humorze.

Nic ich już nie cieszy,

Nie śmieszy, nie bawi,

Chodzą przygnębieni,

Skwaszeni, niemrawi.

Niektórzy z nich nawet

Chodzą do lekarza,

A doktor się śmieje

I wszystkim powtarza:

– Lek na niepogodę,

To pogoda ducha

I promienny uśmiech

Od ucha do ucha!

Mama

Nasza mama już od rana

Stale jest zapracowana,

Troszczy się o dom i dzieci,

I przykładem zawsze świeci.

Kiedy mama w domu sprząta,

Zajrzy do każdego kąta,

Na jej widok wszystkie kurze

Zachowują się jak tchórze.

Nasza mama wiercipięta

Nie spoczywa nawet w święta,

A gdy siądzie choć na chwilę,

Każdy spraw ma do niej tyle…

Nasza mama to jest anioł,

Każdy może liczyć na nią,

No bo ona,

No bo ona

Zawsze jest niezastąpiona!

Opublikowano Nowości

Śmierć Kryłowa wg Britaniszskiego.

I Gribojedow był już zastrzelony,
I Puszkin. Już nikogo nie zostało.
Nieuczesany i nieogolony
(jak wielkopańskie szeptały salony)
staruszek Kryłow spędzał smutną starość.

Leżał ( leżących się nie bije raczej).
Nie wichrzył (za to była szubienica).
Tarzał się, obraz nędzy i rozpaczy,
w barłogu, jak pogrzebany za życia.

Carycę, potem dwóch carów przeżywszy,
dopiero Mikołaja panowaniem
został złamany. Był coraz leciwszy,
zmęczył się czekaniem.
A przecież kiedyś raźna młodość,
obiecywała nowy wiek, i oto
ten wiek nieomal połowy dobiega –
nie ma nadziei na nic, nie dostrzega
(no, gdyby dożył do późnej starości –
to czego by się doczekał?) żadnego
światełka: wokół egipskie ciemności.

I w końcu śmierć zabrała go z litości.

Opublikowano Nowości

Wiersz o poetach rosyjskich i ich tłumaczu

Właśnie skończyłem taki sympatyczny, z lekka dowcipny wierszyk.

Poeci i ich tłumacz

Achmatowa, Astafjewa,
Bazylewski, Britaniszski,
Chodasiewicz, Cwietajewa,
Każdy na swój sposób bliski.

Adamowicz, Aleksiejew ,
Ajgi, Błok i jeszcze Brodski,
I asceci, i ochleje,
Każdy mniej lub bardziej – boski…

Buricz, Charms, i sam Chlebnikow,
Fet, Jesienin i Gumilow,
Paru błaznów i tragików,
Którzy się na uśmiech silą.

Jest i Kuzmin, i Kuprianow,
Lermontow i Mandelsztam,
Nie wiem, czemu tylu panów,
A tak mało czemuś dam?

Mets, Pasternak, Pomierancew
I Wołoszyn, i Wysocki…
Ech, z niejednym z nich przy szklance
Chętnie spędziłbym pół nocki!

Choć poeci to rosyjscy,
Są wśród nich Polacy, Żydzi,
Czuwasz, Est – a prawie wszyscy
Mniej lub bardziej – nieszczęśnicy…

Nieraz byli sobie obcy,
A czasami nawet wrodzy,
Lecz ich tłumacz wszystkich łączy
I ze sobą jakoś godzi.

Tłumacz – szara eminencja,
Sprzymierzeniec-apostata,
Który nieraz wbrew intencjom,
Figle swym wybrańcom płata…

26 października 2011

Opublikowano Nowości

Ostatnia komunia – powieść o szukaniu miejsca na ziemi

Zacząłem pisać moją pierwszą powieść w 2008 i ukończyłem w grudniu 2010.
Zmieniłem tytuł na „Ostatnia okazja” 😉

Opublikowano Powieści

Najnowsze pozycje

Zbigniew Dmitroca, Rymy na każdą okazję, PCN, Lublin 2011

Anna Achmatowa, Milczenie było moim domem, wybór i przekład Zbigniew Dmitroca, Świat Literacki, Warszawa 2008
Zbigniew Dmitroca, Kolorowy zawrót głowy, il. Halina i Bartłomiej Kuźniccy, Świat Książki, Warszawa 2009
Zbigniew Dmitroca, Zakaz przekraczania granicy, Świat Literacki, Stowarzyszenie Pisarzy Polskich, Lublin 2008

 

Opublikowano Bajki, Nowości, Wiersze | Dodaj komentarz